sobota, 8 września 2012

Rozdział 11

Jest godzina 18.15,a ja nadal na niego czekam. Nagle usłyszałam klakson.
-Mamo! Wychodzę!-krzyknęłam
-Gdzie ty się wybierasz?-zapytała
-No po prostu wychodzę.-powiedziałam
-Ale ja zaraz idę do pracy, musisz zająć się Carly. Przecież obiecałaś.
-Jaaa...-jęknęłam-Carly ubieraj buty, wychodzimy!-krzyknęłam
Po chwili mała była gotowa, więc wyszyłyśmy. Chłopak siedział na motorze, podeszłam i powiedziałam:
-Muszę się nią zająć, więc chyba musimy iść na plac zabaw.
Chłopak zaparkował motor pod moim domem.
-Cześć.-kucnął i powiedział do mojej siostry
-Hej-odpowiedziała nieśmiało i schowała się za moimi nogami
Złapałam Carly za rękę i poszliśmy w stronę pobliskiego placu zabaw.  Przez całą drogę byłam bardzo ciekawa tego, co mi on powie. Gdy Carly zobaczyła huśtawki, puściła moją rękę i zaczęła biec. Natomiast my usiedliśmy na ławce.
-Więc, o co chodzi?-zapytałam z niecierpliwieniem
-Carly, to twoja przyrodnia siostra.-oznajmił
-No tak, bo mamy innych ojców.-powiedziałam
-A wiesz, kto jest jej ojcem?
-Tak, były chłopak mojej mamy.
-A wiesz kto jest twoim ojcem?
-Moim ojcem?-powtórzyłam pytanie-Mój ojciec nie żyje...
-Kto ci tak powiedział?!-zapytał zdenerwowany
-Yy, no moja mama... No ale mów co mi chciałeś powiedzieć.
-No dobra. Ja mam na imię Adrian, mam 19 lat i jestem z Las Vegas. Mam tam takiego bardzo dobrego przyjaciela...-mówił, ale Carly mu przerwała
-Cher, co to jest kaloria?-zapytała, gdy do nas podbiegła
-Kaloria, to taki potwór, który mieszka w szafie i każdej nocy zaszywa twoje ubrania, aż pewnego dnia się po prostu w nie nie mieścisz.-odpowiedział jej ten chłop... to znaczy Adrian, na co wybuchłam śmiechem.
Carly wróciła do zabawy.
-No mów dalej.-powiedziałam
-Aaa, i tam mam bardzo dobrego przyjaciela, na imię ma Josh. Ma 35 lat. Kiedyś był bardzo zakochany w pewnej dziewczynie, miał wtedy 20 lat, a ona 16. To była szalona miłość. Kłócili się o byle co, ale jedno wiedzieli na pewno, nie mogli bez siebie wytrzymać. Ta dziewczyna nienawidziła swojej matki. Podczas jednaj z kłótni wzięła nóż i... ją zabiła.-przerwał aby połknąć ślinę.-Ale ten mój przyjaciel tak bardzo ją kochał, że wziął winę na siebie. Zmazał z noża jej ślady palców. Sąd skazał go na 15 lat pozbawienia wolności. Jakieś 4 miesiące temu wyszedł.
-A co  tą dziewczyną?-zapytałam
-Wyjechała, nie skończyła szkoły. Ani razu nie odwiedziła go w więzieniu. Przez te 15 lat jego miłość, przerodziła się w nienawiść. Ale on nie chce się zemścić, po prostu chce jej odebrać coś co po części należy do niego. A mianowicie. Ostatni dowiedział się, że ona 15 lat temu urodziła dziecko. Córkę.-spojrzał na mnie
Nagle mnie olśniło. nie musiał dalej mówić. Domyśliłam się, że chodziło o mnie. To była opowieść o moich rodzicach.
-Ale kim ty jesteś?-dopytywałam się
-Josh poprosił mnie abym się czegoś o tobie dowiedział. Jak wyglądasz, co lubisz, z kim się zadajesz. I miałem też ciebie chronić.-powiedział, a ja go mocno przytuliłam
-Ty nie powinnaś mnie poznać. Miałem być dyskretny, a tu nagle...-nie dokończył
-Co jest?
-Zniszczyłem ci przyjaźń i chłopak w którym się zakochałaś nie chce z tobą gadać...
-Dobra. Nie ważne.  więc to nie prawda, że mój ojciec nie żyję. To tylko moja matka tak mówiła?-upewniłam się
Adrian twierdząco kiwnął głową.
-Ale z niej frajerka. On się poświęcił dla niej i zmarnował 15 lat życia,  a ona uciekła z Las Vegas do Londynu i nie powiedziała nawet, że jest w ciąży? Teraz to ja ją zniszczę...
-Nie! Cher. Ty nie miałaś nic o tym wiedzieć.
-Ale się dowiedziałam i tego tak nie zostawię.
Nagle podbiegła do nas Carly.
-Zimno mi, wracajmy do domu-powiedziała
Wstaliśmy z ławki. Cała zdrętwiałam.
-Chcesz  moją bluzę?-zapytał się Adrian Carly
-Nie, blee.-odpowiedziała, a my się zaśmialiśmy. Ja w jej wieku też nie akceptowałam chłopaków, wstydziłam się ich.
Adrian odprowadził nas pod dom.
-Może wejdziesz?-zapytałam
-Nie, nie chce.
-No chodź. Mama w pracy.-przygryzłam dolną wargę.
-Nie, naprawdę, nie. Może jutro. Teraz już muszę iść.-odpowiedział
-No dobra, to idź.
Adrian odszedł trzy kroki.
-Nie pożegnasz się ze mną?-zapytałam słodko
Chłopak uśmiechnął się. Podeszłam do niego i wskoczyłam mu na ręce. Nogi oplotłam wokół jego tali, a ręce trzymałam na ramionach. Wtedy złożył na moich ustach namiętny pocałunek. Świetnie całował. Chociaż go nie znałam, bardzo go lubiłam. Kiedy się odkleiliśmy od siebie, powiedziałam:
-Dziękuję, że mi o tym wszystkim powiedziałeś. Gdyby nie ty, to przez całe życie żyłabym w kłamstwie.
Adrian uśmiechnął się do mnie, wsiadł na swój motor i odjechał. Natomiast ja weszłam do domu. Jak co wieczór zapisałam w pamiętniku:

To nie mieści mi się w głowie. Moja mama powiedziała mi, że mój ojciec nie żyje. A okazało się, że to moja babcia nie żyje, bo moja matka ją zabiła, a on wziął winę na siebie. Nie wiem co o tym myśleć. Jak ona wróci z pracy to tak jej nagadam... Jak śmiała mnie okłamywać? Jak mogła kogoś zabić i to WŁASNĄ MATKĘ!!!  Ciekawe czy miała wyrzuty sumienia. 

cześć. Trochę zmieniłam strategię. Skoro tylko dwie osoby czytają, to już mi nie zależy. Ale pisać nadal będę. Nie dla was. Tylko dla siebie. Nie zależy mi na komentarzach. Piszę, bo to lubię, podoba mi się to.
Kamila ;*

20 komentarzy:

  1. Pisz pisz kochana :) Bardzo mi się podoba ten blog, jeden z najlepszych jaki czytam. Jaki zwrot akcji, jej tata żyje? ;o Jestem ciekawa o dalej będzie ;) x

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że będziesz pisać dalej ; * Megaa rozdział ; **

    OdpowiedzUsuń
  3. Klaudia Orientujesz się może czy Kamila bd jeszcze pisać bo już sporo czasu mineło od dodania tg rozdziału.. ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda,że dopiero teraz znalazłam tego bloga ;<

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie by było, gdyby jeszcze Kamila napisała...

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda , że kiedy pisałaś tego bloga jeszcze niezbyt lubiłam czytać ... Twój blog to w sumie najlepszy jaki czytałam ... Mogłby się stać sławniejszy gdyby się go troche rozsławiło ... Może wrócisz i będziesz dalej pisać ? ;<

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest cudowne ! Nie przestawaj pisać !

    OdpowiedzUsuń
  8. PISZ DALEJ! :3
    BARDZO FAJNE TO OPOWIADANIE :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda ze nie piszesz... jak widzisz w ciaguj roku nagromadzilo ci sie fanow. A ty ich olalas. SzkodA

    OdpowiedzUsuń
  10. Napisz to dalej ;3
    To jest świetne ;D skończ to chociaż no jak zaczęłaś to wiesz jakiś koniec by się przydał a to opowiadanie jest bardzo fajne...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieziemskie opowiadanie... Proszę Cię zakończ je, bo jest znakomite. Jestem bardzo ciekawa dalszych przygód owych nastolatków.

    OdpowiedzUsuń
  12. ŚWIETNE OPOWIADANIE NORMALNIE SUPER EXTRA. Zapraszam do mnie na www.party-all-night-long1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Proszę Cię napisz dalej ! <3
    To jest świetne opowiadanie !!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda bo przez ten rok nagromadziło się fanów prosze cię pisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czekam na nn <3 i zapraszam na mojego bloga
    http://likan-tropia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekam na nn <3 i zapraszam na mojego bloga
    http://likan-tropia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń