Dzisiaj idę z Emily, Kim i Bellą do kina na film "Kobieta w czerni". Jest godzina 19.30, a u 20.00 zaczyna się film. Szybko poszłam się pomalować. Moje długie kręcone włosy w kolorze ciemnego blondu zgarnęłam na lewy bok i zrobiłam warkocza na bok. Ubrałam się beżową tunikę na ramiączkach, czarne legginsy i czarne converse. Uwielbiam te buty. Mam ich kilka kolorów. Zawszę z Kim kłócimy się o tą markę, ona sądzi, że vansy są lesze. Ale o guście się nie dyskutuje. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Byłam pewna, że to dziewczyny. Schowałam do torebki nowego iPhona, klucze, kosmetyki i takie tam ;) Biegnąc ze schodów krzyknęłam obojętnie:
-Wychodzę!-i wyszłam
Nie myliłam się, to były dziewczyny.
-Siema!-powiedziałam i dałam każdej buziaka w policzek.
-Dawaj szybko, jest 19,48, zaraz zaczyna się film!-krzyczała Kim
-Spokojnie.-powiedziałam i poszłyśmy
Wiedziałam, że zdążymy. Wyciągnęłam z torby iPhona i powiedziałam:
-No, jest dopiero 19.52
-Ty masz iPhona?-zapytała zaszokowana Bella
-Yyy... no jak widzisz mam-puściłam oczko do Emily
-Dobra, chodźmy, bo zaraz się zacznie-powiedziałam i wyszłyśmy
Poszłyśmy do sali, akurat zaczęły się reklamy.
-To gdzie mamy miejsca?-zapytała Kim
-Rząd h, miejsca 7,8,9,10-powiedziała Emily
Usiadłyśmy od lewej: Ja, Bella, Emily i Kim. Obok mnie były jeszcze wolne miejsca.
-Dobra zaczyna się.-powiedziała Bella, jedząc popcorn.
10 minut później
Nagle zauważyłam tych dwóch przystojniaków. Moje serce zaczęło bić mocniej. Okazało się, że mają miejsca obok mnie. Usiedli. Dziewczyny spojrzały na mnie z zazdrością w oczach. Ale dla mnie to było trochę straszne. Bałam się, że się skompromituje. Chłopak zapytał mnie cicho.
-Dużo się spóźniliśmy?
Wtedy to już myślałam, że zemdleje. Bella szturchnęła mnie łokciem.
-Yyy... Nie, dopiero się zaczęło. Wcześniej były reklamy.- powiedziałam nieśmiało
Chłopak uśmiechnął się do mnie. Miał piękne kasztanowe włosy i równe białe zęby. Natomiast jego oczy były brązowe i lśniące. Poczułam jak się rumienie.
Jakiś czas później...
Wyszłyśmy z kina. Szczerze, to ja nawet nie wiedziałam o czym był ten film. Przez cały czas byłam wpatrzona w Jego. Po jakimś czasie się rozeszłyśmy. Emily mieszka na przeciwko mnie, więc szłyśmy w tą samą stronę.
-Emily, jesteś zła?-zapytałam
-Zła? Na co?
-No bo, przez całe wakacje nic nie zrobiłyśmy. Tylko pracowałyśmy.-powiedziałam
-Ale za to ty masz swojego iPhona, a ja mam lustrzankę. -uśmiechnęła się
-Nikomu nie powiemy?-zapytałam
-Według mnie to siara, powinnyśmy to zachować dla siebie.
-Dobra, to trzymaj się.-pożegnałam się i weszłam do domu
Było już po 22. Poszłam na górę, do mojego pokoju. Wyciągnęłam pamiętnik i zaczęłam pisać:
Stało się! Zauroczyłam się. Kim oni są? Jak mają na imię? Czemu przenieśli się do tej szkoły? Jutro mam zamiar odpowiedzieć na te pytania...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz