czwartek, 30 sierpnia 2012

Rozdział 8

-Emily!-krzyknęłam wychodząc z domu
Podbiegłam do niej i przytuliłam ją na powitanie.
-Już zdrowa?-zapytała
-Tak, tylko zastanawiam się, czemu nie przyszłaś zobaczyć jak się czuję?-zapytałam podejrzliwie.
-A wiesz... Byłam z Gregiem na grillu.-mówiła śmiejąc się do siebie
-Zazdroszczę ci-cicho oznajmiłam
Po niezręcznej ciszy Emily wyskoczyła ze świetnym pomysłem.
-A może pójdziemy dzisiaj do wesołego miasteczka. Greg mówił, że z Chrisem się wybierają.
-No wiesz, nie chcę się narzucać...
-Dziewczyno, ogarnij się. To może być fajny dzień.-mówiła

10 MINUT PÓŹNIEJ

Dotarłyśmy już do szkoły. Na miejscu czekali już na nas Greg i Chris. Widząc ich uśmiech sam pojawiał mi się na twarzy. Emily podbiegła do Grega i pocałowała go czule. Natomiast ja powoli podeszłam. Ku mojemu zdziwieniu Chris pocałował mnie w policzek. Aż się zarumieniłam, a po moim ciele przeszedł przyjemny dreszcz. Po czym Chris złapał mnie za rękę i weszliśmy do szkoły. Wszyscy patrzyli się na nas. Czułam się dziwnie.
-To jak dziewczyny? Idziecie dzisiaj z nami do wesołego miasteczka?-zapytał mnie i Emily Greg.
-No jasne-odpowiedziała Emily i pocałował go w policzek.
-A ty?-zapytał mnie Chris patrząc mi w oczy
-Mogę iść.-odpowiedziałam uśmiechając się
-To super. Wpadniemy po was o 16-powiedział Greg, po czym rozeszliśmy się do klas.

JAKIŚ CZAS PÓŹNIEJ

-Emily dawaj szybciej!-krzyknęłam z dołu schodów.
-Już idę!-odpowiedziała, po czym zeszła na dół.
W końcu wyszłyśmy z jej domu.
-No nareszcie.-powiedzieli chórem chłopcy. Przywitałyśmy się i poszliśmy.  Przez całą drogę trzymałam za rękę Chrisa. Wygłupialiśmy się i śmialiśmy. Po chwili byliśmy już na miejscu.
-To my idziemy kupić bilety.-oznajmił Chris ciągnąc Grega za rękę.
-Ale tu super.-mówiła Emily rozglądając się w koło
-Czy ja wiem? Według mnie tu jest strasznie...
-Nie bój dupy. Będzie dobrze.-powiedziała Emily puszczając mi oczko
-No dziewczyny. Na co idziemy najpierw?-zapytał Greg, pokazując nam bilety
-Hmm, może kolejka górska-zaproponowała Emily.
Zgodziliśmy się z nią i poszliśmy. Po odczekaniu 10 minut, gdy staliśmy w kolejce, wsiedliśmy do wagoników. Emily i Greg usiedli do ostatniego. Natomiast ja z Chrisem do przedostatniego. Podszedł do nas mężczyzna, aby nas zapiąć.
-Tylko proszę zapiąć bardzo mocno-powiedziałam, na co mężczyzna się zaśmiał. Usłyszałam głośne zapalanie maszyny i ruszyliśmy. Na początku jechaliśmy pod górkę, ale potem serce mi stanęło. Muszę stwierdzić, że mino tego, jak się cholernie bałam, to było świetne.
Po kolejce górskiej poszliśmy na samochodziki. Każdy z nas wsiadł do osobnego auta. Niestety kiepski ze mnie kierowca, ale nie aż tak kiepski jak Chris. Chłopak przez cały czas kręcił się w miejscu. Przemieszczał się tylko przez uderzenia innych samochodów. Razem z Emily i Gregiem śmialiśmy się z niego.
Następnie wybraliśmy się do domu strachów. W wagoniku siedziałam razem z Emily. Ale szczerze mówiąc żadna rewelacja. Nic mnie nie przestraszyło.
I tak nam minęło większość wieczoru. Na sam koniec poszliśmy do stoisk z konkursami.
-Proszę 3 rzuty.-powiedział Greg.
Zasady polegały na tym, że piłeczką musiał rozbić szklaną butelkę, która jedzie to ruchomej ladzie. Udało mu się za trzecim razem.
-Którą nagrodę?- zapytał mężczyzna
-Tę Myszkę Micki.-odpowiedział Greg, po czym wręczył ją Emily. To wyglądało tak słodko.
-Ja tez proszę 3 rzuty.-oznajmił Chris, podając mężczyźnie pieniądze.
Niestety, ani razu nie trafił.
-Ale z ciebie dupa wołowa-zaśmiałam się
-A może ty byś trafiła.-droczył się ze mną
-Oczywiście, i to za pierwszym razem.
-OOO, no to udowodnij.-powiedział
Chwyciłam piłeczkę, wycelowałam i TRAFIŁAM !
-Brawo, mało kto trafia za pierwszym razem.-powiedział mężczyzna- Wybierz nagrodę z górnej półki.-dodał
-To proszę tę ogromną Hello Kitty.-powiedziałam, pokazując język Chrisowi.
-Nie wstyd ci?-zapytał się Greg Chrisa
-Oj cicho, wracajmy już-powiedział Chris
Chłopcy odprowadzili nas do domu, bo było już ciemno. Podziękowałam Chrisowi, za dzisiejszy wieczór i pocałowałam go w policzek. Po czym z uśmiechem na twarzy poszłam do domu.

***
cześć. i co sądzicie o tym rozdziale? mam prośbę, jeśli czytacie to komentujcie. napiszcie głupie " :) ", a  taki uśmiech pojawi się na mojej twarzy. ;) Nie no, na serio, nie wiem czy jest sens pisania dalej, jeśli nikt nie czyta.
Druga sprawa. zaczęłam  pisać nowe opowiadanie, na które serdecznie zapraszam http://i-was-young-girl.blogspot.com . opowiada o mojej historii, gdy miałam 12 lat. mam nadzieję, że się spodoba ;)
Kamila :*

2 komentarze: