-Co mam zrobić z tym zegarkiem?-zapytałam
-Jak to co? Dobry pretekst, żeby do nich zagadać.-odpowiedziała Emily
Złapała mnie za rękę i szła w stronę bramki wejściowej.
-Co ty robisz?!-wrzasnęłam
-Musimy oddać, coś co nie należy do nas.
-Ale ty mówisz!-powiedziałam
Przełknęłam ślinę i zadzwoniłam dzwonkiem. Szybko podszedł i otworzył. To był ten jasnowłosy.
-Cześć. To chyba Twoje.-powiedziała Emily pokazując zegarek
Zazdrościłam jej odwagi.
-Chwileczkę-powiedział-Wejdźcie.
Weszłyśmy do środka, zaczekałyśmy w korytarz. Po chwili chłopak przyprowadził tego drugiego. Wtedy nogi miałam jak z waty.
-Chris, te dziewczyny znalazły Twoją zgubę.-powiedział
Podałam mu zegarek, a moja dłoń delikatnie otarła się o jego dłoń.
-Dziękuje bardzo.-uśmiechnął się do mnie
-Jestem Emily, a to jest Cher.-powiedziała Emily
-To Greg, a ja to Chris.-przywitaliśmy się
-To może my już pójdziemy...-powiedziałam i pociągnęłam Emily za rękę.
-A nie chcecie zostać?-zapytał Greg drapiąc się po głowie
-Chcemy!-odpowiedziała bardzo szybko Emily.
Poszłyśmy razem z chłopakami do kuchni.
-Napijesz się czegoś?-zapytał się mnie Chris
-Yyyyyy... Tak.-odpowiedziałam
Chłopak zaśmiał się.
-A powiesz czego się napijesz?
-Powiem.-odpowiedziałam
Teraz wszyscy się śmiali. Ja ich nie rozumiałam.
-Dowcipna-powiedział Greg
-Ja nie jestem dowcipna. To on nie umie składać zdań.-powiedziałam
-No wiesz, nasz amerykański angielski jest trochę inny niż wasz.-powiedział brunet
-A więc jesteście z Ameryki?-zapytała Emily
-Tak.-odpowiedział Chris.
-To może coś obejrzymy?-zaproponował Greg. Zgodziliśmy się. Greg i Emily poszli już do salonu, natomiast ja zostałam w kuchni.
-To co chcesz do picia/_zapytał uśmiechając się Chris.
Odwzajemniłam uśmiech.
-Sok pomarańczowy.-odpowiedziałam
Chłopak nalał mi i sobie. Podał mi szklankę i spojrzał się na mnie.
-Czy ja Cię wcześniej nie widziałem?-zapytał
-A ja wiem?-udawałam-Może w sobotę w kinie?
-A no tak-zaśmiał się
-Idziecie czy nie?-krzyknął Greg z pokoju
Usiadłam na sofie pomiędzy Emily, a Chrisem. Mieli naprawdę ładny dom. Taki nowy. Greg włączył film pt. Szkoła uczuć. Oglądałam go setki razy. Uwielbiałam ten film. Po jakiś półtorej godziny film się skończył.
-Ahhh... Chciałabym poznać kogoś takiego jak Landon.
-To już czas się zbierać.-powiedziałam wstając z kanapy
Razem z Emily poszłyśmy w stronę wyjścia. Nagle Greg złapał Emily za nadgarstek i zapytał:
-Dasz mi swój numer?-Emily bez wahania zapisała swój numer telefonu.
Spojrzałam na Chrisa, uśmiechnął się do mnie. Podszedł i zapytał mnie:
-A ty dasz mi swój numer?
-No jasne.
-Dobra, to pa chłopaki.-powiedziała Emily.
-Do jutra.-powiedziała Greg
Wyszłyśmy. Czułam się wspaniale. Ale jeszcze do mnie nie dotarło, że największe ciacho w szkole ma mój numer telefonu.
-OMG! Ale fajnie!-krzyczała Emily
-Spokojnie.-powieidziałam
-Jak to spokojnie? Przecież on jest taki słodki-rozmarzyła się
-Hahahahaha-zaśmiałam się i ruszyłyśmy przed siebie.
-Emily, ale mamy mały problem.
-Jaki?
-Nie wiemy którędy do domu.
-No to wezwijmy taxi.-zaproponowała
cześć. i co sądzicie? mam taki świetny pomysł, ale musicie poczekać. proszę, komentujcie ;)
Jak na razie bardzo fajne rozdziały... Świetnie piszesz :)
OdpowiedzUsuń